sloko!

Przesłodzone oceny. Część 1.

W ramach podsumowania piętnastej edycji postaram się w obszerny, a na pewny subiektywny sposób ocenić wszystkie zespoły Halowej Ligi Piłki Nożnej. Tak jak w przypadku zeszłorocznego alfabetu podzielę ten wpis na części, w tym przypadku 3. Zapraszam do komentowania i dawania własnych ocen. Tytułowe przesłodzenie obecne jest tylko w towarzyszącej notką grafikach. Chciałbym także poinformować, że z czasem strona stanie się portalem Wiejskiej Ligi Piłki Nożnej, ale tylko na czas jej trwania.

ostatki_słamar

Pierwszy sezon. To sformułowanie możnaby wymieniać w nieskończoność w przypadku Słamaru Wągry, prawda jest jednak taka, że zawodnicy tej drużyny nie zachwycili nas przez szesnaście kolejek niczym. Oczywiście, dobrze spisywał się w początkowej fazie Jarosław Cichal w bramce, ale kontuzja wykluczyła go z gry na lwią część sezonu. Poniżej swoich możliwości grali znani z boisk Wiejskiej Ligi Budlewski i Zakrzewski, a Wlazło mimo tego, że zagrał czasami naprawdę ciekawą piłkę, nie zanotował chyba żadnej asysty. Mały plusik za ściągnięcie Rafała Tosiaka, który swoją szybkością i ambicją pozwolił drużynie mieć nadzieję na punkty w dwóch czy trzech ostatnich meczach Ligi. Właśnie te ostatnie mecze, które przyniosły postronnym kibicom sporo emocji, będą najlepszym wspomnieniem po Słamarze w piętnastej edycji Ligi.

ostatki_słamar_2

ostatki_polhunTrudno dodać cokolwiek ponad to, co pisałem w podsumowaniu rundy zasadniczej. Gra POL-HUN-u nie poprawiła się od tamtego czasu, co w efekcie dało fatalne, przedostatnie miejsce. Oczywiście wszystkich zawodników tej drużyny stać na dużo więcej i zapewne za rok wyniki POL-HUN-u będą lepsze. Ciekawe, czy w zespole zostanie Sławomir Pietrzyński, który w piętnastej edycji nie grał zbyt często, a nawet gy był, to nie dawał tej jakości, co w czasach gry w PL Europie. Choć początek miał obiecujący.. POL-HUN musi rozwiązać problem z bramkarzami – każdy z trójki Woźniak, Drzewiecki i Warda byłby pewniejszym punktem, gdyby grał w 15 a nie 2 meczach z kolei. Bardzo trudno było wytypować największego plusa tego sezonu. Postawiłem jednak na Krzysztofa Świnogę, który jako jedyny nie grał dużo gorzej, niż w poprzednich sezonach. Krzysztof trzymał obronę i potrafił podłączyć się i sprawić zagrożenie, a jego największy problem nie ma wiele wspólnego stricte z piłką nożną – defensor POL-HUN-u jest po prostu zbyt impulsywny, przez co często osłabia swój zespół. Na pewno jest jednak zawodnikiem, na którym można oprzeć drużynę na nowy sezon. W tym szwankowała też skuteczność. Bramkostrzelny niegdyś Malinowski w minionym sezonie trafił zaledwie dwa razy, tyleż razy bramkarzy rywali pokonywał też Grabowski czy Karliński.

ostatki_polhun_2

ostatki_bklakaTrochę zmieniło się w kadrze BKLAKI na ten sezon.  Odeszli m.in. Jan Karliński i  Dawid Rosiak, a zastąpić ich mieli Marcin Frączkowski, Kamil Adamczyk czy Michał Wójcik. Początek sezonu w wykonaniu BKLAKI nie wyglądał dobrze. Spowodowane to było oczywiście bardzo słabą dyspozycją Dominika Kowalskiego, na którym opierała się gra tej drużyny rok temu. Tym razem kontrataki popularnego Kowala nie kończyły się bramkami, a Wójcik w bramce nie bronił tak dobrze, jak w barwach Katarzynowa w Wiejskiej Lidze i punkty uciekały. Z czasem jednak gra dziesiątego zespołu tabeli uległa znacznej poprawie. Kacperski i Lewandowski zaczęli wyglądać coraz pewniej w obronie, Wójcik miewał świetne mecze, a do właściwej formy wrócił Kowalski, który sam rozstrzygał mecze, kończąc sezon z dorobkiem 14 bramek. BKLAKA ewoluowała z drużyny dostarczającej sporo śmiechu i radości kibicom w zespół, który zdołał dwukrotnie zatrzymać PL Europę i spokojnie wypunktować słabszych od siebie.

ostatki_bklaka_2

ostatki_juniorzy

Najmłodsza drużyna w stawce bardzo obeicująco zaczęła sezon. Grę Juniorów oglądało się z przyjemnością głównie dzięki walce i zaangażowaniu, ale także niemałym umiejętnościom technicznym poszczególnych zawodników. Wystarczyło to na przykład na pokonanie zawsze groźnej PL Europy, czy remis w dramatycznych okolicznościach z Sekretem Zdrowia. Bardzo dobrze w drużynę wkomponowali się starsi, znani np. z Awardu, piłkarze – Wojciech Stasiak i Dominik Doryń. To oni decydowali o grze Juniorów na początku sezonu. Z czasem spuścili jednak z tonu, ale wtedy do głosu doszedł Mateusz Skóra, który nie jest może tak efektowny jak jego partnier z ataku Radek Kołada, ale na pewno bardzo skuteczny. Napastnik Juniorów nie zdołał co prawda skompletować 10 goli, ale i tak został najlepszym strzelcem zespołu. W trakcie rozgrywek do drużyny dołączył kolejny przedstawiciel starszego pokolenia – Michał Trembowski. Były snajper Natsunkao był ustawiany z tyłu i na początku nie potrafił się odnaleźć, ale w ostatnich spotkaniach był już jedną z najjaśniejszych postaci zespołu. Wybuch formy na koniec Ligi spotkał także innego Michała. Skorzycki, bo o nim mowa, pokazał, że efektowne dryblingi mogą być bardzo przydatne dla dobra całej drużyny. Dobrą robotę w bramce wykonywał też Marcin Lipiński, który dwukrotnie trafił do szóstki kolejki.

ostatki_juniorzy_2