Tag: sl

ssss

Puchary rozdane – relacja z ostatniej kolejki

Ostatnia kolejka Ligi Halowej miała być, i była, areną starcia FC Gałkówka i Start Brzeziny. Niestety wcześniejsze wyniki sprawiły, że ten mecz nie mógł już nic zmienić. Dlatego nie wystąpili w nim ani Chojecki, ani Łakomy. Ważniejsze jest jednak to, kto w tej ostatniej serii gier w końcu się zaprezentował w pełni. Mowa oczywiście o Piotrze Boczyluku.

Continue reading „Puchary rozdane – relacja z ostatniej kolejki”

startztytulem

Startu Brzeziny zwycięstwo w hicie i lidze – relacja z 15 kolejki

Poprzednia niedziela była dniem, który wyłonił mistrza. Po fantastycznym meczu Start Brzeziny zapewnił sobie tytuł, emocji nie brakowało, a bohaterem zostali Łakomy i Olejniczak. Nie oznacza to jednak, że ostatnia kolejka będzie już tylko przyjaznym dokończeniem rozgrywek. Nadal sprawą otwartą jest jednak drugie miejsce.
Continue reading „Startu Brzeziny zwycięstwo w hicie i lidze – relacja z 15 kolejki”

hqdefault sss(2)

Trzy okrążenia do mety – relacja z 12 kolejki

Remis w najważniejszym meczu sobotniej kolejki był na rękę Startowi Brzeziny i FC Gałkówkowi. Koluszkowskie zespoły skomplikowały sobie sytuację w tabeli, choć oczywiście układ gier na koniec nie pozwala odbierać im szans. Po niedzieli prawdziwe powody do radości miał już tylko Start. Po kolejnym remisie na szczycie strata FCG do brzezinian wzrosła, ale nadal jest do odrobienia w przeciągu dwóch kwadransów. Podsumowując – wszystko jest nadal możliwe, a grawer będzie musiał się wstrzymać z wykonaniem napisu na pucharze prawdopodobnie aż do walentynek. Continue reading „Trzy okrążenia do mety – relacja z 12 kolejki”

ehehtaniec

Trzy dziesiątki i jeden Kaptur – relacja z 11 kolejki Ligi

Ostatnia kolejka fazy zasadniczej przypomniała trochę początek sezonu, kiedy to oglądaliśmy starcia bardzo jednostronne i liczyliśmy tylko kolejne bramki. Tak było przynajmniej przez pierwszej półtorej godziny. Potem na scenę weszły Start i PL Europa i zaczęły się prawdziwe emocje. Misie i Czerwone Diabły również potrafiły zaciekawić swoim meczem. Wracając do tych trzech pierwszych starć trudno nie zauważyć bardzo charakterystycznej rzeczy – takich samych wyników. Jak widać „dziesięć zero” w Lidze Halowej to nie tylko frazes oznaczający łatwe zwycięstwo, a wcale nie szokujący element rzeczywistości.
Continue reading „Trzy dziesiątki i jeden Kaptur – relacja z 11 kolejki Ligi”

sdsdsdsdsdswojtek

Sto procent świetnych meczów – relacja z 9 kolejki.

Łał, co to była za kolejka. Ósma seria gier zapowiadała się fantastycznie, a było średnio. Tym razem oczekiwania nie były tak wygórowane, a w praniu okazało się, że żaden mecz nie mógł się nie podobać. Ogromny poziom emocji niestety podniosły też bardzo liczne kontrowersje, kłótnie zawodników z innymi zawodnikami i sędziami i tym podobne zdarzenia, które podgrzewają atmosferę, ale nie mają jednak wiele wspólnego z futbolem. Tak czy inaczej warto pochylić się nad dziewiątą kolejką, bo na podobną możemy czekać bardzo długo. Continue reading „Sto procent świetnych meczów – relacja z 9 kolejki.”

_bear_boxing__by_tai91-d4gv6d8

Są derby, jest ciekawie – relacja z 10 kolejki

Sobotnia kolejka była tak dobra, że spodziewałem się średniej niedzieli. Na szczęście się pomyliłem. Oczywiście dziesiąta seria gier nie przebiła dziewiątej, ale na pewno dostarczyła nam równie dużo futbolowej rozrywki. Na pierwszy rzut oka najciekawsze miało być spotkanie Diabłów z Sonatą. Okazało się, że ekipy brzezińskie i Mariany zainteresowały nas bardziej. Nikt się też nie spodziewał, że starcie LKS-u z BKLAKĄ zyska dodatkowe podteksty..Aha, na chwilę wróciłem do starej koncepcji pisania relacji ;P Continue reading „Są derby, jest ciekawie – relacja z 10 kolejki”

Jedno z trofeów zdobytych przez Kazika

Ciężka dycha #1 : Grzegorz „Kazik” Kaźmierczak

Misie to jedyna nowa drużyna w tym sezonie Ligi Halowej. Do niedawna mylnie pisałem o jednym z jej zawodników jako o kapitanie. Z błędu wyprowadził mnie sam posiadacz opaski – Grzegorz „Kazik” Kaźmierczak, który jako pierwszy odpowiedział na moje 10 pytań z serii Ciężka dycha. Dodam, że taką ankietę wyślę do przedstawiciela każdej z drużyn, niekoniecznie tych grających z 10 na plecach 😉 Continue reading „Ciężka dycha #1 : Grzegorz „Kazik” Kaźmierczak”

chojecki]

Zwycięstwo Diabłów na Start 8 kolejki – relacja

Trzy lata pisania relacji w takim samym, szczegółowym i chronologicznym stylu stało się nudne, zarówno dla mnie, jak i chyba dla Was – co widać po braku koemntarzy w tym roku (chyba, że to przez dodawanie ich poprzez wtyczkę Facebooka, w najbliższym czasie powrócimy do Disqusa). Trzeba więc coś zmienić i trochę rozbujać tę stronę, która żyje głównie dzięki typerowi, do którego oczywiście zapraszam. Dlatego od drugiej połowy stycznia zaczynamy przepytywanie zawodników w ramach tak zwanego kwestionariusza, a także zmieniamy styl relacji. To znaczy ja zmieniam, do pracy Adriana Kozioła nie mam zastrzeżeń, pisze na łamach portalu od niedawna i na pewno nadal jest dla Was świeży.

Przechodząc do sedna wypada wspomnieć o dużych oczekiwań, które miałem (chyba nie tylko ja) przed ósmą kolejką. Plan gier był bardzo apetyczny, chociaż akurat największy hit na początek nigdy nie wydawał mi się najlepszym pomysłem, co zresztą potwierdza się po komentarzach na Facebooku. Trzy z pięciu meczów miały być szlagierami i w pewnym sensie były, ale jednak liczyliśmy na dużo więcej. W sumie tylko starcie P-H-PLE wpadło tak, jak sobie to wyobrażałem. Pozostałe dwa spotkania skonfrontowały słabsze, ale niemal równe poziomem (może poza Misiami) zespoły. W tym przypadku brakowało jednak zaciętości i te mecze były trochę zbyt nudne. Prawdopodobnie jednak na zaniżoną ocenę kolejki wpływają inne wydarzenia sportowe, które odbywały się podczas jej trwania. Chodzi oczywiście o siatkarskie eliminacje do Igrzysk Olimpijskich i mecz Niemcy-Polska, który frapował kibiców mimo tego, że przecież nie zostali oni przed telewizorem, a wybrali się na halę. Na pewno jednak ósma seria gier była bardzo ważna dla układu tabeli. Obecnie nie ma już niepokonanych, a w grze nadal są Czerwone Diabły. O konkretnych drużynach napiszę jednak w dalszej części.

kolejka88888
Na Start zaserwowano nam Diabły. Był to bardzo trudny do typowania mecz, który mimo wszystko musiał zaskoczyć interesujących się ligą. Lepiej zaczęła drużyna z Brzezin, chociaż już od pierwszej minuty było widać, że piłka wolniej przemieszcza się po parkiecie. Od początku bardzo dobrze wyglądał Jarosław Janowski i to on dał Startowi prowadzenie. Gol wyglądał jednak znacznie mniej efektownie od jego przechwytów, był po po prostu efektem jakiejś przebitki i na dobrą sprawę dobitki. Podobać się za to mogło poprzedzające go podanie piętą Łakomego, jedno z jego popisowych zagrań. Lekka przewaga Startu o której pisałem szybko po bramce przeszła do historii. Po niej zespoły zaczęły grać bardzo równo, co zresztą potwierdziło się też na tablicy wyników. Piękną klepkę Duczka i Perka wykończył Kwiatkowski, a chwilę wcześniej Łakomy dostał kanał, co zniechęciło go do powrotu. Jak widzicie nie wymieniam w ogóle nazwiska Marcina Olejniczaka. Niestety gwiazdor Halowej nie grał tego dnia dobrze. Popisał się oczywiście świetną piętką (Łapin potem jeszcze lepszą!) i jakimś no-look-passem, ale robi to co mecz, więc i zachwyca nas tak bardzo. Przede wszystkim po raz kolejny nie zdobył gola i nie zaliczył asysty, a ich tych udanych podań było jakby mniej. Mam nadzieję, że w kluczowych meczach sezonu Marcin spróbuje sam wziąć odpowiedzialność za wyniki zespołu i przesądzić o wyniku któregoż meczów. Chętnie byśmy popatrzyli na jego efektowne zagrania na przykład na połowie przeciwnika.. Niestety średnio wyglądał nie tylko reprezentant Polski w futsalu. Wszyscy zawodnicy grali poniżej oczekiwań, tempo było niskie, ale i do tego w tym sezonie mogliśmy się już przyzwyczaić, jeśli na boisku przebywają obrońcy tytułu. Oprócz szybkości w grze zabrakło tez zwyczajnej dokładności. W zamian tego widzieliśmy masę podań w aut i źle rozegranych kontr. Musiało to zdenerwować Tomasza Łapina, który Jakuba Perka, którzy swoje kontrataki wykorzystali perfekcyjnie. Perek miał łatwiejsze zadanie, musiał zrobić tylko to, co Kwiatkowski w pierwszej połowie. Łapin miał przed sobą Pachowskiego, ale uderzył pięknie passem od słupka i nie było czego zbierać. Czy Start mógł odrobić straty? Oczywiście, nawet powinien. Koszmarnie pudłował jednak Szubert, Jedynak obijał co najwyżej poprzeczkę, a i Łakomy nie był dziś sobą. Porażka Startu sprawia, że nie ma już niepokonanych, a Diabły nadal liczą się w walce o mistrzostwo. Mają tylko o jedną porażkę mniej, niż liderujący FC Gałkówek.

Trudno, żeby po starciu OSIR-u i Marianów spodziewać się wielu bramek. Drużyny te zagrały łącznie 15 spotkań w lidze i zdobyły w nich w sumie.. 16 bramek. Te przewidywania sprawdziły się w 100%, a z najmniejszego możliwego zwycięstwa cieszył się o wiele bardziej doświadczony zespół. Jak zwykle Mariany musiały jednak radzić sobie bez zmian. Staję się to powoli rutyną, a przecież dawny Sekret wykorzystał niemal wszystkie miejsca na liście zgłoszeniowej. Tym razem najlepszym wśród starszych był paradoksalnie najmłodszy z nich Radek Kołada. Były Junior starał się, biegał, strzelał, marnował sytuacje, aż w końcu znalazł drogę do siatki i pokonał jednego z bramkarzy OSIR-u – chyba Bedełka. Największym zagrożeniem dla golkiperów niebiesko-białych miał być Mroczek, ale tym razem pudłował wszystko, co miał. Nawet jeśli do bramki brakowało metra, czy dwóch.. Kończąc wątek Marianów wspomnę jeszcze o kolejnym bezbarwnym występnie Wajszczyka. Najlepszy zawodnik grudnia 2014 jest cieniem samego siebie i daje bardzo mało swojej drużynie. Przejdźmy w końcu do OSIR-u, czyli drużyny z gry minimalnie lepszej. Dojrzałość w rozegraniu pokazali na pewno większą, niż ich rywale, po których akurat tego powinniśmy się spodziewać. Podopieczni Gabriela Kiliana w każdym spotkaniu grają tak samo, spokojnie rozgrywając piłkę od obrony, co musi się podobać. Największym problemem jest jednak brak elementu zaskoczenia w ataku. Niestety młodzieży brakuje jeszcze atutów ofensywnych i w zasadzie jedynym, który potrafi zrobić jakieś zamieszanie na połowie gospodarzy jest Artur Szklarek. Problem z nim jest jednak taki, że popełnia za dużo błędów i notuje za dużo strat jeszcze na własne połowie, prowokując kolejne kontry przeciwników. Po którymś takim Artur musiał zasiąść na ławce rezerwowych, a już bez niego kolegom udało się zagrozić bramce Zimnickiego. Tym razem golkiper Marianów spisywał się jednak dobrze, zachował czyste konto i zostawił na parkiecie sporo zdrowia (dosłownie). OSIR-owi się nie udało, ale z taką grą wynik rewanżu jest sprawą otwartą.
Tak samo jak wynik zbliżającego się meczu z BKLAKĄ. Wydaje się, że na tę chwilę młodzi piłkarze są lepsi od reprezentantów koluszkowskiej Klasy B. BKLAKA traci jednak dużo na braku Jankowskiego i Kowalskiego. Może nie grali oni w tym roku ani dobrze,ani skutecznie, ale nie mieli na dobrą sprawę okazji sprawdzić się na tle słabszego rywala, a przecież na takich ich drużyna może starać się o punkty. Tym razem przeciwnikiem były Misie, które akurat w obronie grają bardzo solidnie i duet Mela – Tosiak miał ogromne problemy, by zrobić cokolwiek konstruktywnego z przodu. Z piłką bawił się natomiast Mariusz Kaźmierczak. Niesamowity jest luz z jakim ten chłopak prowadzi piłkę przy nodze. Tym razem dwukrotnie pokonał Jacka Woźniaka, ale przede wszystkim ciągnął swoją ekipę zarówno w grze do przodu, jak i kilkukrotnie w defensywie! Swoje gole dołożyli też Maślanko i Chruściel, ale były o klasę mniej efektowne. Ukłuł też Bartosiński, z tym, że do własnej bramki po przebojowej akcji Michała Wójcika. Nie chcę jednak przesadzić z pochwałami dla Misiów, którzy nadal nie mogą sobie poradzić z jednym problemem – skutecznością. Dziesiątki strzałów nie zagrażają nawet bramce rywali, a gdy okazja do uderzenia jest wyśmienita oglądamy zazwyczaj koncertowe pudło. W tym roku szóste miejsce w lidze będzie wynikiem świetnym, bo pierwsza piątka jest jednak zamieszana w walkę o Puchar Burmistrza i wydaje się być poza zasięgiem, ale żeby je utrzymać (no a może jednak powalczyć o TOP5) trzeba poprawić celność! Aha, co do BKLAKI jeszcze słowa uznania za walkę do upadłego. Najbardziej walczył Frączkowski, wybijając np. jedną z piłek już prawie z bramki na poprzeczkę, a upadł Wojtaszek. Na szczęście wstał o własnych siłach.

szostka8Ostatnia część to luźne spostrzeżenia na temat kolejnych szlagierów. POL-HUN z PL Europą bił się o miejsce na podium. Faworytem jednak Albicelestes, bo na hali pojawił się i Bartłomiej Warda i przede wszystkim Maciej Kołada. Z nimi POL-HUN-u bać się musi każdy, bo w połączeniu z Jankowskim i Krzysztofem Grobelnym mogą oni rozmontować każdą defensywę. Przekonała się o tym PL Europa dość, boleśnie, bo tracąc 4 gole, co w hitach jest wynikiem sporym. Zaczęło się jednak pozytywnie dla srebrnych medalistów Brzezińskiej Ligi Piłki Nożnej. Mocne strzały, aktywna gra w ataku, rajdy Szymkowskiego, okazje Trzewikowskiego i bardzo udane dryblingi Artura Kowalczyka mogły zapowiadać wyrównany mecz. Brakowało jednak skuteczności, dokładności, może szczęścia. POL-HUN nie musiał na nie narzekać ani liczyć. Pierwszego gola zdobył grając w przewadze po wślizgu Mankiewicza. Szczęśliwcem nieoceniony Jankowski. Drugi to już piękna akcja Wardy i gol Macieja Kołady, pierwszy z trzech dzisiaj zdobytych przez niepokornego pomocnika. W końcówce połowy zdążył wylecieć jeszcze Krzysztof Świnoga, ale to już ligowa klasyka. Różnica jest taka, że swojej przewagi liczebnej Europa wykorzystać nie potrafiła. Dobrze zaczęła jednak grać w okolicach początku drugiej połowy. Dłuższe utrzymanie się przy piłce i od razu gol Miłosza Kopcia (dobitka bo średniej interwencji Daniela Grobelnego). Nie wzruszyło to jednak specjalnie POL-HUN-u, który miał w swoich szeregach Koładę. Spokój wprowadzany do gry i przede wszystkim kolejne dwie bramki wystarczyły, by zyskać tytuł MVP kolejki. Dodajmy, że ostatni gol był efektem niezwykle dynamicznej akcji na lewym skrzydle Krzysztofa Grobelnego, który dopadł do piłki, do której poza Lubczyńskim i może Szymkowskim nie dopadłby żaden z Europejczyków. Niestety ten brak dynamiki widać już o kilku z zawodników, na czele z Tomaszem Adamczykiem, zdecydowanie najsłabszy na boisku. Obrońca nie ustawiał się najlepiej, nie nadążał i dużo faulował. Bezbarwnie grał Roman Kowalczyk, chociaż on wpisał się nawet na listę strzelców (ładne płaskie uderzenie przy słupku). Podsumowując trzeba pochwalić Artura Kowalczyka, który tylu pojedynków indywidualnych nie wygrał od bardzo dawna i Szymkowskiego, bez którego Europa istnieje tylko teoretycznie. Oprócz tego pochwały należą się tylko piłkarzom POL-HUN-u, którzy pokazali dzisiaj mistrzowską klasę. A na ich czele niesamowity Maciej Kołada, na którego przybycie na halę czekają chyba wszyscy. Sam mecz mógł się podobać, bo był zacięty i pełen walki. Czasami niestety do przesady. Kolejne brzydkie faule, kary itd. nie są chyba potrzebne, by stworzyć piłkarskie widowisko..
strzelcy8Mecz Sonaty i FC Gałkówka już tak zacięty być nie mógł, bo niestety różnica klas między tymi drużynami jest za duża. Spotkanie ogólnie było dość szybkie, a to dlatego, że FCG gra najszybszą piłkę ze wszystkich i w niedzielę też kilka razy przyspieszył. Tak naprawdę każdy taki zryw kończył się tutaj sytuacją bramkową lub bramką. Trzeba jednak też docenić Sonatę, która nie zapomina o swoim DNA i próbuje atakować, grać piłkę. I naprawdę nie tak dużo Malinowskiemu zabrakło na samym początku, by sprawić niespodziankę i wyprowadzić Zielonych na prowadzenie. Nie udało się jednak, a potem Chojecki i bardzo dobry tego dnia Samiec spokojnie rozprawili się z obroną przeciwników. Pisałem wyżej o luzie w grze Kaźmierczaka z Misiów, ale prawdziwy luz ma właśnie Łukasz Chojecki, bawiący się piłką, rozgrywający, wkręcający w ziemię i w końcu strzelający gole. Bardzo dobrze Gałkówek wygląda tworząc trójkąty i klepiąc w nich piłkę, co udaje się liderom nawet w polu karnym nie najsłabszych przecież rywali. To plus Chojecki plus niesamowicie wyrównana kadra i najmocniejsza na Lidze ławka pozwalają spokojnie wygrywać kolejne mecze. Aha, jednego gola dołożył też świetny Chemielewski, a kolejny mecz bez błędu rozgrywał Klaters. Osobne zdanie należy też poświęcić Łukaszowi Cienkuszowi, broniącego wszystko, latającemu niemal w bramce Gałkówka i zachwycającego prawie co kolejkę. Tyle o zwycięzcach, czas na krótką analizę Sonaty. Największe plusy dla Piotra Grobelnego, którego powrót znowu wprowadził agresję i dynamikę do gry rekordowych medalistów oraz dla Malinowskiego i Krzysztofa Grzelaka, który wrócił do gry po jakimś czasie i musi trzymać w ryzach już nie tylko defensywę jak było zawsze, ale fajnie daje sobie radę i pokazuje, że nie tylko do młodych świat należy. Malinowski na pochwały zasłuży dopiero wtedy, gdy zacznie strzelać mocnym. Ogólnie jednak Sonacie brakuje jeszcze lat świetlnych do czasów świetności. W tym sezonie wszystko wskazuje na to, że sukcesem będzie piąte miejsce.

Dwadzieścia trafień w pięciu meczach, więc średnią policzyć bardzo łatwo. Cztery brameczki na spotkanie to wynik niemal idealny. Szkoda tylko, że emocji nie było tak wiele, jakbyśmy się spodziewali. Zdecydowanie najlepszy był dzisiaj Maciej Kołada, świetny też Cienkusz, Chojecki, bardzo dobry Łapin i Kaźmierczak. To wszystko wiecie jednak z szóstki kolejki, które już niebawem pojawią się na stronie.

634109985002799395

Liderzy spisali się jak należy – relacja z 7 kolejki.

Jeśli spojrzymy na wyniki 7 kolejki wraz ze zdobywcami bramek dojdziemy do wniosku, że tym razem swoje zespoły pociągnęli ci, którzy nas już do tego przyzwyczaili. Najlepsi w swoich zespołach byli kolejno Jakub Perek, Michał Mroczek, Łukasz Chojecki i z przerwą na równą Sonatę Robert Łakomy. Najlepsze spotkania to zdecydowanie starcia PL Europy z Gałkówkiem i Diabłów ze Startem. Po wyżej wymienionych nazwiskach łatwo się domyślić, kto był w nich górą.

Continue reading „Liderzy spisali się jak należy – relacja z 7 kolejki.”

szostkakolejkarowerek

Na rowerku przez szóstą kolejkę. Relacja.

Posypało szóstkami w szóstej kolejce. Ocenami w domu pochwalić się mogą zawodnicy FC Gałkówka i BKLAKI. Pierwszy poważny egzamin nie poszedł natomiast najlepiej POL-HUN-owi i Marianom. O ile dla tych pierwszych to pierwsza taka wpadka i wszystko można jeszcze poprawić, o tyle ostatnia drużyna w tabeli może powoli czuć się zagrożona. Ogólnie kolejka była świetna, a za jej recenzje niech wystarczy to, że mecz taki jak Sonata – Start nie był wcale najlepszym widowiskiem dnia. Zapraszamy do czytania i przepraszamy, że tak późno.
Continue reading „Na rowerku przez szóstą kolejkę. Relacja.”

kosmicizhalowej

Ostatecznie zgodnie z planem. Relacja z 5 kolejki

Piąta kolejka nie zapowiadała się fascynująco. Każdy mecz miał swojego zdecydowanego faworyta i rzeczywiście ten faworyt zwyciężał. Na szczęście poszczególne spotkania potrafiły jednak zainteresować, czy to z powodu spektakularnego występu jednego z zawodników, czy po prostu niesamowicie dramatycznego przebiegu.

Continue reading „Ostatecznie zgodnie z planem. Relacja z 5 kolejki”

4kolejka

Diabły bez Rogów. Relacja z 4 kolejki.

Po świetnej trzeciej kolejce musiał przyjść czas na trochę słabszą serię gier. Nie oznacza to jednak, że zabrakło hitu. Był, ale jeden i już na samym początku niedzielnego grania. Wszystko i tak przyćmił debiut Adriana Kozioła w roli reportera na halowa.pl. Nowy człowiek w redakcji opisał dla Was mecze numer 2, 3 i 4. Zapraszam jednak do lektury wszystkiego. No dobra, wiadomo że nawet Adriana przyćmił Jakub Bielski z POL-HUN-u… Continue reading „Diabły bez Rogów. Relacja z 4 kolejki.”

galkowej44

Dublet Gałkówka. Relacja z 3 kolejki.

Sobotnia kolejka zapowiadała się bardzo dobrze. Było jednak jeszcze lepiej, żaden mecz nie rozczarował, wszystkie oglądało się bardzo dobrze i z dużym zaciekawieniem. W dwóch hitach, które zaplanowano na ten dzień, zwyciężali zawodnicy POL-HUN-u i FC Gałkówka. Pierwsze punkty zdobył także LKS, który sprawił niespodziankę pokonując Mariany.

Continue reading „Dublet Gałkówka. Relacja z 3 kolejki.”

farer2

Spójrz na Misie. Relacja z 2 kolejki Ligi

W pierwszej kolejce poznaliśmy jedną z dwóch nowych drużyn w tym sezonie Ligi Halowej – OSIR Koluszki. Drugą są Misie z Brzezin, które na start dostały Sonatę. Dzięki temu kolejka zaczęła się od bardzo mocnego uderzenia. Takiego początku przygody z Ligą nie spodziewali się nawet sami zawodnicy nowej drużyny. W pozostałych meczach obyło się bez niespodzianek, choć stosunkowo blisko było w spotkaniu numer pięć.
Continue reading „Spójrz na Misie. Relacja z 2 kolejki Ligi”

olejniczak

Prawie pół setki goli na początek. Relacja z 1 kolejki.

Po 6 miesiącach przerwy Liga Halowa powróciła. W szesnastej edycji mamy 2 nowe drużyny. Jedna z nich – Misie – pauzowała w 1 kolejce, bo dołączyła do Ligi w ostatniej chwili. Druga – OSIR Koluszki – otwierał sezon starciem z Sonatą. Nie był to jednak najlepszy mecz dnia. Za taki uważać trzeba chyba starcie Staru z FC Gałkówkiem, który poważnie się wzmocnił i może napsuć sporo krwi faworytom.
Continue reading „Prawie pół setki goli na początek. Relacja z 1 kolejki.”

10600660_883972124954513_6964844789254012564_n

Jeszcze młodsi, niż Juniorzy – witamy OSIR Koluszki.

Mówi się, że nic w przyrodzie nie ginie. Coś w tym jest – dowiedziałem się, że w szesnastej edycji Ligi Halowej nie zobaczymy Juniorów, a tego samego dnia dostałem informację o zgłoszeniu OSIR-u Koluszki, czyli drużyny jeszcze młodszej. I to o wiele. Juniorzy zbliżali się już z reguły do magicznego progu 18 lat, a dodatkowo byli wzmocnieni przez 3 starszych piłkarzy (Stasiak, Doryń, Trembowski). OSIR ma natomiast w kadrze tylko zawodników z rocznika 2000/2001.

 

Czyni to z tej drużyny jedną z najmłodszych, jeśli nie najmłodszą, w historii Ligi. Ligi, którą bardzo lubią zawodnicy doświadczeni.. Na pewno OSIR będzie więc powiewem świeżości. Zarówno jeśli chodzi o młodość zawodników, jak i same twarze, do tej pory niewidywane na Lidze. Przykład Juniorów pokazuje też, że takie drużyny cieszą się dużą popularnością wśród kibiców. Zapisanie się OSIR-u gwarantuje pojawienie się na trybunach nowych rzesz młodych kibiców. (nierozstających się z internetem, co może korzystnie wpłynąć na statystyki odwiedzin strony :P). Co do aspektów czysto piłkarskich można się spodziewać kombinacyjnej i miłej dla oka gry, pewnie w stylu Diabłów. Zresztą ci ostatni też zaczynali przygodę z Ligą w bardzo młodym wieku. Nie mogli być jednak tak zgrani jak OSIR, który w niezmienionym składzie gra od lat, odnosząc niemałe sukcesy w swoich rozgrywkach. Drużyna Gabriela Kiliana bardzo rzadko doznaje w ogóle goryczy porażki. Czy na hali będzie inaczej? Trener nie martwi się o to.

Pierwszy sezon to przede wszystkim zbieranie wspomnianego doświadczenia bez żadnej presji na wynik. Czy mam obawy? Gdybym je miał, to nie zgłosiłbym drużyny do halowej ligi. Wiem, że mentalnie są gotowi, technicznie również. Jedyna niewiadoma to aspekt fizyczny, ale nie mam wątpliwości, że chłopcy sobie poradzą. Oni dobrze wiedzą, że piłkarz gra głową, a nie nogami! – mówi.

Pierwszy sprawdzian dla młodych zawodników OSIR-u już w sobotę od 15:00. Nowa drużyna otworzy cały sezon meczem z wielką Sonatą, która w tym roku wcale nie musi być taka mocna. Dzień później piętnastolatkowie zmierzą się z jedną ze starszych drużyn w stawce – FC Gałkówkiem.

Zakończyć wypada jeszcze jednym komentarzem Gabriela Kiliana:

Zgłoszenie do ligi zespołu OSiR-u Koluszki traktuje jako coś nowego, sprawdzian chłopców w grze z zawodnikami doświadczonymi i starszymi. Czego oczekuję po pierwszym sezonie? Przede wszystkim zdobywania doświadczenia, które będzie niebagatelne dla każdego z tych młodych chłopaków. Cel sportowy: Będziemy się cieszyć z każdej bramki, z każdego zdobytego punktu. Jest to olbrzymia niewiadoma dla mnie jako trenera jak i zawodników. Sportowiec musi się cały czas sprawdzać. Trenuje i szuka coraz to większych wyzwań, nowych bodźców do pracy. Gra w halowej lidze na pewno takim będzie.

Redakcja halowa.pl życzy drużynie, trenerowi i wszystkim sympatykom powodzenia w rozgrywkach, zapraszając jednocześnie do czytania relacji i zabawie w typowanie wyników.

budmartokoniec

Przedostatni mistrz przestaje istnieć. Co u innych drużyn?

Rogowska Borussia Dortmund. Tak to rzeczywiście momentami wyglądało, zarówno jeśli chodzi o fantastyczny sezon 2013/2014, jak i ten trochę tylko słabszy ostatni. Nie mówię oczywiście tylko o żółto-czarnych kostiumach, ale stylu gry Budmaru. Świetna organizacja, wysokie tempo, asekuracja przez pełne 30 minut meczów, a ponadto świetna skuteczność środkowego napastnika i obrońcy operujący piłką nie gorzej od kolegów z ofensywy. A do tego Mateusz Lubczyński. Jeśli nadal chciałbym brnąć w porównanie Budmaru do BVB Kloppa musiałbym się zastanawiać, czy Lupek odpowiada Reusowi czy Goetzemu. Młodzieńcy polot, fantazja, przegląd pola, kiwka, szybkość. Budmar to już jednak historia. Zostaną wspomnienia po bajecznym sezonie, mistrzowski puchar i zapis na stronie mojej i OSIR-u.

Budmar przestaje istnieć
Budmar przestaje istnieć

Drużyna przestaje istnieć. Co dalej z zawodnikami? Niepowetowaną stratą dla Ligi byłoby zniknięcie z niej takich postaci jak Roman Kowalczyk, Jarosław Janowski czy wspomniany wyżej Mateusz Lubczyński. Na szczęście do tego nie dojdzie. Roman, a wraz z nim jego brat Dawid, doświadczony defensor Piotr Szymkowski, Miłosz Kopeć i Lupek dołączają do PL Europy. Wiadomo, że PLE świetnie radzi sobie w rozgrywkach silnie obsadzonej Brzezińskiej Ligi Mistrzów. Skład na Halową będzie podobny, bowiem do Europejczyków dojdą także Rafał Kowalski, Majkel Krawczyk i Aleksander Pastryk. Skład naprawdę robi i wrażenie i należy mistrzów z roku 2013 uznawać za jednego z faworytów do walki nawet o mistrzostwo w 16 sezonie. Połączone siły Europy i Budmaru z domieszką rogowskiej młodzieży mogą namieszać w czołówce.

Najważniejszym w moim mniemaniu ogniwem wielkiego Budmaru był jednak Jarosław Janowski. Co z nim? MVP przedostatniego sezonu trafi do Startu Brzeziny, czyli swojej drużyny z piłki jedenastoosobowej. Do spółki z Łakomym i Borowskim może być to jeden z najlepszych tercetów w całej lidze. W Starcie na trawie gra też Marcin Olejniczak, które poprzednie 3 lata spędził na halach futsalowej ekstraklasy. Jeśli i on dołączyłby do brzezińskiej drużyny na HLPN mielibyśmy kolejnego kandydata do zdobycia Pucharu Burmistrza.

Z potwierdzonych informacji transferowych wiemy też, że odmładza się Sonata. Do rekordowych medalistów Ligi dołączą bowiem Adam Grobelny i Michał Skorzycki z Juniorów, czyli kolejnego zespołu, który przechodzi już do historii. Sonata wzmocni się także Konradem Bryszewskim z PL Europy. Wiadomo, że karierę kończy zasłużony dla całych rozgrywek bramkarz Andrzej Mrówka. Niestety Zieloni nie uchronili się od poważnych osłabień. Ich lider – Jacek Jankowski – będzie grał w POL-HUN-ie, a to nie koniec exodusu.

Takie spodnie skądś znamy..
Takie spodnie skądś znamy..

Wzmocniła się też BKLAKA. Na 100% do tej drużyny przychodzi Rafał Tosiak ze Słamaru Wągry i Michał Kubic. W drodze po czarną koszulkę jest też jeszcze jeden bardzo znany i kontrowersyjny zawodnik, którego idolem jest chyba węgierski bramkarz Gabor Kiraly. Nie trudno się domyślić, o kogo chodzi.

grzejdziak
Piotr Grzejdziak

O ligowe punkty walczyć będą też Sekret Zdrowia(pod inną nazwą), czy też minimum jedna drużyna z Gałkówka. Ich składy, o ile się w ogóle zmienią, będą jednak zaskoczeniem także dla mnie. Nie wydaje się natomiast, by wiele zmieniło się w szeregach mistrzów, czyli Czerwonych Diabłów. Obrońców tytułu nie opuszcza żaden zawodnik, a ich barwy wzmocni jeszcze kolega Jakuba Perka z czwartoligowej Zawiszy Rzgów Piotr Grzejdziak. Akurat w przypadku Diabłów spokój na „rynku” transferowym jest jak najbardziej uzasadniony. Jeśli tylko mistrzowie utrzymają dyscyplinę z zeszłego roku będą murowanym kandydatem do złota. Wydaje się, że przeszkodzić może im w tym Start i PL Europa. Pamiętajmy jednak, że w każdej chwili (do soboty) zgłosić może się jakaś zupełnie nieznana drużyna i całkowicie odmienić układ sił w lidze. Czy tak będzie? Zobaczymy już w weekend.

PS O drużynie OSIR Koluszki powstanie oddzielny tekst.

 

Betting-Odds-2003176

Nowy sezon, nowy typer

[AKTUALIZACJA 2015: zasady brania udziału w Typerze pozostają te same, sposób typowanie także. Nie ma więc sensu pisać nowego tekstu, w tym trochę nie zgadzają się screeny, ale to tylko dlatego, że zmienił się wygląd strony. Typujemy na poważnie od 2 kolejki. W premierowej nowi użytkownicy będą mogli sobie zobaczyć co i jak.]

Dużą popularnością (ponad 50 osób wzięło udział w zabawie) cieszył się w zeszłym roku ligowy typer. Nagrodzonych zostało najlepszych pięciu typujących fanów Ligi. Ta forma urozmaicenia strony wyglądała dobrze jednak tylko na zewnątrz. Dużo problemów sprawiała natomiast administracja typera, tj. wprowadzanie wyników, liczenie punktów itp. Z tego względu postanowiłem zainstalować gotowy system, którego działania po krótce opiszę.

Po pierwsze aby typować trzeba w tym roku być zalogowanym. Wyeliminuje się w ten sposób osoby, które nie traktują typera poważnie. Zostaną tylko ci, którym naprawdę zależy, co poprawi tylko poziom i jakość tych quasibukmacherskich rozgrywek. Aby móc zalogować się na stronie trzeba mieć na niej konto lub skorzystać z opcji logowania przez Facebooka. Poniższy screenshot objaśnia wszystko: punkt A to rejestracja klasyczna, punkt B to szybsze logowanie przez Facebooka, a punkt C to sam panel logowania.

screen

Jeżeli ktokolwiek miałby problem z założeniem konta proszę o kontakt meilowy: kamil.freliga@o2.pl Założę wtedy takie konto z panelu administratora.

 

Jeśli jesteśmy już zalogowani na stronie, możemy skutecznie przejść do samego typera. Należy w tym celu wybrać z rozwijanego menu na górze strony którąś z pozycji właśnie pod nazwą Typer. Aby typować należy wybrać pozycję „Typuj!” (zaznaczone na  screenie). Inne pozycje z menu raczej nie wymagają dokładnego objaśniania, są to m.in. nasze typy, ranking typerów czy wyniki meczów.

screen4

Typowanie jest już bardzo proste. Po prostu wpisujemy przewidywany wynik w odpowiednie pola. Po kliknięciu przycisku „Zapisz” wszystko jest już gotowe. Co ważne, typy można zmieniać w dowolnym momencie. Zakończenie typowania i możliwości zmieniana następuje 30 minut przed rozpoczęciem każdej kolejki.

creenos2

Punkty są zliczane automatycznie. Samoczynnie tworzy się też tabela typerów, którą można oglądać po kliknięciu w pozycję „Ranking” po wybraniu pola „Typer” w górnym menu. Czołówkę tej klasyfikacji będę również wyświetlał w panelu bocznym na stronie.

Punktacja w typerze, system nagradzania itp. znajdziecie w dziale „Zasady”, dostępnym po kliknięciu w tę pozycję w rozwijanym menu Typera z górnego menu.

Powodzenia!

12045269_885077184910588_7861938390069056579_o

Adrian Kozioł dołącza do redakcji. Też chcesz?

To będzie trzeci kolejny sezon, w którym w śledzeniu Ligi Halowej pomagać Wam będzie portal halowa.pl. Wielu pewnie się zastanawia nad celem prowadzenia takiej strony. Nie jest to nic skomplikowanego. Medialna oprawa wydarzeń sportowych bardzo mnie kręci, sama Liga kręci jeszcze bardziej, a najbardziej zakręcony jestem na punkcie pisania – stąd właśnie taka forma mojego medium. Dzięki portalowi rozwijam się dziennikarsko. W końcu żadna szkoła nie wymagałaby ode mnie relacji z dwunastu meczów dwa dni po ich zakończeniu 😉 Tyle o mnie. Ten tekst jest bowiem o kimś innym…

 

Adrian Kozioł pojawił się w światku koluszkowskiej piłki do bólu amatorskiej jako reporter Two Left Feet – jednej z drużyn Wiejskiej Ligi Piłki Nożnej. Szybko okazało się, że drużyna jest to nieprzeciętna, a i reporter co najmniej dobry. Adrian z ogromną pasją opisywał każdy mecz swojego zespołu w WLPN, dokonywał szczegółowych pomeczowych ocen, przeprowadzał wywiady ze swoimi zawodnikami itd. Sympatyczny rogowianin swoją pracę kontynuował też podczas rozgrywek Jeszcze Niższej Ligi. Teraz będzie dla Was pisał o Lidze Halowej. Jak często? Wstępnie umówiliśmy się na 3 mecze w kolejce – czyli pewnie połowę. Jak wyjdzie w praktyce nie wiem, ale podejrzewam, że od razu polubicie styl Adriana. Oczywiście nasz nowy redaktor będzie miał też równoważny z moim głos podczas układania szóstek kolejki, czy późniejszych wyborach Piłkarza i Bramkarza Sezonu.

 

Adrian niedługo przywita się z Wami swoim pierwszym tekstem w roli redaktora portalu halowa.p;. Nie będzie to jednak jego debiut na stronie. To właśnie tutaj opublikowałem kilka miesięcy temu tekst Adriana Kozioła o derbach Rogowa w WLPN, które razem staraliśmy się ciekawie i skutecznie wypromować.

 

W redakcji mamy jeszcze wiele wolnego miejsca. Jeśli wiesz, że na końcu wyrazu nie piszemy o z kreską i interesujesz się Ligą Halową zgłoś się w komentarzu, na Facebooku lub osobiście na hali. Najbardziej przydałby się nam ktoś, kto ma aparat fotograficzny…